Pali się mniej
- Prawdziwy boom na wypalanie traw był na początku kwietnia. Później trawy przerosły i dzięki temu szczyrkowianie nie prowokowali już losu. Ale w najbardziej gorącym okresie zdarzało się, że wyjeżdżaliśmy do pożarów nawet trzy razy dziennie - informuje Wiesław Steczek, komendant Ochotniczej Straży Pożarnej w Szczyrku.